Sznurki, koraliki, paski... – ochrona rolety przed zwierzęciem domowym

Nietrudno zgadnąć, że jednym z największych zagrożeń „czyhających” na rolety wewnętrzne są pazury zwierzęcia. Niezależnie od tego, czy mamy psa, kota czy fretkę – nasz pupil na pewno zainteresuje się koralikami zwisającymi nad jego głową. Jak ochronić roletę wewnętrzną przed znajomą, ciekawską łapą? Na przykładzie rolety rzymskiej podajemy Państwu najpopularniejsze i sprawdzone sposoby.

Zabawa sznurkiem

Rolety rzymskie – tak samo jak plisy czy materiały dzień – noc – składają się z wałka, materiału, pokrętła, zaślepek, ewentualnej kasety lub haków, oraz prowadnicy. Ta z kolei może być żyłkowa, sznurkowa lub koralikowa. O ile zazwyczaj instalacja sznurkowa lub żyłkowa sięga połowy wysokości rolety, o tyle koralikowa prowadzi do samego jej dołu, zwisając często nad parapetem. Takie rozwiązanie może kusić ciekawskie koty (lub psy), które przepadają za obserwacją świata za oknem. Koty, wspinające się po parapetach, z lubością zaczną się bawić koralikami, drapiąc je i huśtając. Psy – tak samo jak i koty – mogą zaplątać się w prowadnicę, a to doprowadzi nie tylko do ich niezadowolenia, ale także do możliwego zerwania rolety. Ci, którzy mają zwierzęta w domu, zdają sobie sprawę z tego, że podarowanie pupilowi zabawki wypadnie dla niego mniej atrakcyjnie niż zabawa „zakazanym” sznurkiem rolet. Co można zrobić w takiej sytuacji?

Najprostszym rozwiązaniem jest zaczepienie prowadnicy o haczyk, możliwy do przyklejenia lub przywiercenia do ściany. Wówczas kot (lub pies) nie powinien dosięgnąć końca sznurka, a my będziemy mogli swobodnie operować roletą rzymską. Niektórzy z użytkowników zwyczajnie wiążą prowadnicę w jej połowie. Nie jest to jednak działanie zalecane. W takim wypadku za każdym razem, kiedy chcemy poruszyć obrotowym mechanizmem koralików, musimy rozwiązywać  zrobiony supeł. Zamontowanie haczyków do zawieszania jest prostsze i sprawi nam mniej problemów.

Atrakcyjne widoki

Rolety rzymskie zazwyczaj cechują się elegancją oraz dużym zróżnicowaniem wzorniczym. Dla „upiększenia” naszego wnętrza możemy na przykład zakupić klasyczną przesłonę rzymską, przetykaną złotymi lub srebrnymi nitkami. Jednak kiedy mamy psa, lub kota, lśniące nitki mogą stanowić zachętę do zabawy.

Dla właścicieli zwierząt domowych z pazurami (lub dziobami) mamy przykrą wiadomość: producent rolet rzymskich (i nie tylko) nie daje gwarancji na dziury spowodowane przez nas lub zwierzęta. Nie da się zatem zwrócić do sklepu tkaniny podrapanej przez kota. Trudno jest również z powrotem wszyć złote nici, wydziobane uprzednio przez ciekawskiego kanarka. Może się zdarzyć również, że pies – lub kot – ciekawy widoków za oknem, zacznie podnosić łepkiem roletę (albo się z nią szarpać). To również naruszy mechanikę przesłony, która zasadniczo powinna być podnoszona jedynie za pomocą prowadnicy. Co możemy zrobić, aby temu zaradzić?

Warto zostawić pupilowi specjalnie jedno okno, tylko dla niego. Przeznaczone będzie ono wyłącznie do jego obserwacji – roleta rzymska może być tam zawsze podniesiona do połowy. Jeżeli jednak mały domownik jest niesforny, możemy pójść z nim na kompromis i zostawiać materiał odsłonięty do wysokości jego wzrostu (tak, aby mógł spokojnie usiąść i obserwować widoki). Nie jest to rozwiązanie idealne, ale opieka nad zwierzakiem wymaga wielu – często trudnych – decyzji na rzecz jego wygody.

Odstraszanie zapachem

Jeśli jednak nie chcemy pozostawiać zwierzakowi specjalnie odsłoniętych rolet, możemy się pokusić o bardziej radykalne rozwiązanie. Jak doradzają zagraniczni użytkownicy rolet rzymskich, najlepiej jest zaopatrzyć się w spray odstraszający zwierzęta. Można zakupić tak zwany aerozol  typu cat-proof („kotoodporny”). Zroszenie nim materiału rolety sprawi, że kot poczuje zapach zniechęcający go do dalszych, okiennych eskapad. Tak samo w przypadku psa – bardzo prawdopodobne, że nie będzie się w ogóle zbliżał do naszych rolet rzymskich. Zazwyczaj takie preparaty odstraszające można zakupić w sklepie zoologicznym w niskich cenach. Należy pamiętać, aby jednak nie skrapiać nim przesłon zbyt intensywnie – powinniśmy dbać o dobry stan impregnatu pokrywającego powierzchnię tkaniny.

Preparaty zniechęcające to dobry i sprawdzony sposób na walkę z atrakcją zwierząt. Zazwyczaj nie są one nieprzyjemne dla nosa człowieka, przez co możemy nawet nie wyczuć różnicy między ich stanem „normalnym” a ochronnym.

Wzorzysty kamuflaż

Rozsądnym rozwiązaniem jest również zakup rolety rzymskiej w ciemniejszym kolorze. Taka barwa skutecznie odwróci uwagę użytkowników od śladów ciemnych łap, odznaczających się zwykle na jasnych materiałach. Jeżeli nasze zwierzę ma tendencję do „łapkowania”, możemy zaopatrzyć się w roletę rzymską pokrytą wzorami. Urozmaici to nasze wnętrze, nada mu elegancji i szyku, i zarazem będzie stanowić kamuflaż dla wszelkich niepożądanych oznak obecności zwierząt. Wzory mogą również odwrócić wzrok gości od ewentualnej sierści pupila, osiadającej na rolecie. Warto jednak pamiętać o tym, że zabrudzenia na materiale możemy zmyć ciepłą wodą z płynem do naczyń, a sierść zdjąć wałkiem (takim, jak do ubrań).

Czy chcesz otrzymywać powiadomienia Jeśli tak kliknij tak Nie Tak